Kto nie chciał by być sławnym, znanym i kochanym, posiadać tabuny fanów, rozdawać autografy na ulicy, a pieniędzy mieć więcej niż lodu na Grenlandii, w ogóle wieść sielankowe życie w swoim luksusowym apartamencie ? Życie usłane różami, chciałoby się powiedzieć. Jednak droga do tego wszystkiego jest długa, zakręcona bardziej niż splątane słuchawki, ciężka oraz wymagająca wielu poświęceń i wyrzeczeń. Nie zależnie od wytwórni każdy kto chce być w przyszłości sławną osobą, musi przejść pewne etapy wędrówki, na której końcu czeka Złote Runo.
Etap I: Casting.
Najważniejsza część planu bycia sławnym. Agencję co jakiś czas organizują wielkie przesłuchania,które mają na celu wyłapanie potencjalnych talentów. Trzeba liczyć się z tym,że do w większych agencjach mamy co prawda większe szanse na debiut,ale także liczba chętnych jest zwiększona. Kandydat ma ok. 5 minut na zaprezentowanie swoich umiejętności tanecznych,wokalnych, kompozycyjnych. Można również przesłać swoje zgłoszenie mailem,ale trzeba się liczyć z tym,że może on utonąć w oceanie podobnych. Nie sam talent się liczy,ale także silną osobowość, która ma przekonać,że to właśnie dana osoba jest tą, której wytwórnie szukają i w którą warto zainwestować, oraz wygląd. Na te dwie rzeczy kładzie się najbardziej nacisk. Taka osoba ma być chuda, ładnie wyglądać nawet bez makijażu, dobrze byłoby gdyby znała jakieś języki obce jak japoński, chiński czy angielski.To wg mnie trochę okrutne,bo zamyka się drogę osobom utalentowanym, ale niestety nie posiadającym modelowej figury. Czemu wymagania wobec kandydatów są takie, a nie inne ? Wytwórnie wychodzą z założenia,że umiejętności takie jak taniec i śpiew można wyćwiczyć. Ważne,żeby osoba dobrze się prezentowała pod względem wizualnym. Nie którzy mają na tyle szczęścia,że nie muszą przechodzić castingu bo zostają wzięci prosto z ulicy z tzw.łapanki, na przykład Minho, Seohyun czy Sehun. Jednak w obu przypadkach gdy ma się to już za sobą następuję kolejny etap gry czyli trainee.
Etap II : Trainee.
Jest to czas ciężkich, żmudnych ćwiczeń, wymagających stuprocentowego zaangażowania oraz wielu wyrzeczeń. Wielu idoli wspomina okres bycia stażystą jako najcięższy w swoim życiu. Ci którzy są w wieku szkolnym muszą niestety łączyć szkołę z treningami. Jest to zapewne ciężkie do pogodzenia, ponieważ wyczerpujące treningi trwają po kilka godzin, później nauka, a jeszcze człowiek musi spać.
| Aż żal mi na takiego patrzeć,ale kiedyś trzeba spać. |
Natomiast trainee, którzy mają za sobą szkołę przechodzą na tryb kilkunastogodzinnych treningów. Czego uczą się przyszli idole ? Przede wszystkim układów tanecznych, śpiewania, języków obcych ale także gry aktorskiej, potrzebnej by dobrze odegrać swoją rolę np. w teledyskach ale także by wiedzieć jak zachować się na scenie. Jest to niewątpliwie ciężkie i stresujące życie, a do tego dochodzi jeszcze uczucie niepewności czy się dostanie do zespołu i zadebiutuje, bo przecież nie wszystkie zespoły mają to szczęście. Dlatego nie dziwota,że wiele trainee przechodzi do innych agencji z nadzieją,że tam uda się im szybciej osiągnąć sukces. Ale po wielu tygodniach wyczerpującej zarówno fizycznie i psychicznie pracy następuję wybranie składów zespołów. Ci,którzy zostają wybrani są najlepszymi z najlepszych. Istnieje bowiem ostra selekcja wśród kandydatów, są oni non stop pod czujnym okiem nauczycieli, którzy sprawdzają czy poczynili postępy, czy może się obniżyli, a w przypadku uczących się sprawdzane są również postępy w szkole, bo wg koreańskiego przekonania nauka jest najważniejsza.
Radość i szczęście ,które towarzyszą wybranym do zespołów są jak najbardziej zrozumiałe bo o to ich trud się opłacił oraz jest to solidna dawka motywacji (gdyby komuś zabrakło takowej) do dalszej jeszcze cięższej pracy.
Etap III: Debiut.
Inaczej ,,Wielkie planowanie''. Trzeba zadbać o wszystko, dosłownie. Koncept grupy musi być strzałem w dziesiątkę, tak samo jak wizerunki poszczególnych członków, a teledysk musi wyróżniać się wśród morza innych i wpadać w ucho. Oficjalne zdjęcia, teaser'y, pierwszy singiel, wszystko to trzeba przygotować by wejść na kpopową scenę z hukiem i nie dać o sobie zapomnieć.Wreszcie wszystko zapięte na ostatni guzik i milowymi krokami zbliża się upragniony przez wszystkich dzień, o którym nieprzerwanie marzą trainee, który dodaje im sił - dzień pierwszego występu. Podczas którego trzeba dać z siebie wszystko i sprawić by fani stracili głowę.
I to koniec naszej wędrówki. Teraz tylko (albo aż) wystarczy utrzymać dobrą pozycję i wspinać się po szczeblach kariery co raz wyżej i przygotować się na fanmeeting'i, comeback'i, trasy koncertowe i programy rozrywkowe.
xoxo
♥
ps. pomysły na kolejne posty MILE WIDZIANE :)