poniedziałek, 21 października 2013

Hair chalk. Why not ?

Wczoraj w moje łapki wpadł taki o to tajemniczy produkt:






Ciekawa cóż to takiego poszperałam trochę w internecie i o to wyniki. Mianowicie jest to kreda do włosów. Zazwyczaj kreda kojarzy nam się z taką szkolną białą, bądź kolorową,którą pisze się w szkole ale, jak się dowiedziałam, można również ją stosować do farbowania włosów. 





 Jak uzyskać taki efekt ? Wystarczy przejść proste cztery kroki ^^

Krok 1: Wybór kredy.
Można ją kupić na sztuki albo w zestawie na allegro, ebay'u albo w drogeriach. 
17049_112414_big.jpg
Bez obaw każdy znajdzie coś dla siebie.

Krok 2: Czas przygotować włosy !

Najlepiej nakładać kredę na świeże włosy. Można ją zarówno stosować na suche włosy jak i na lekko wilgotne. W drugim przypadku kolor zyska na intensywności. Następnie trzeba wybrać pasemko i pocierać kredą o włosy z góry na na dół. 

17049_112416_big.jpg

Krok 3: Suszenie.

Można pozostawić włosy,aż same wyschną albo, jeżeli nie chcę nam się czekać,użyć suszarki.


Krok 4: This is the end, my friend.

Ta-dam~! Jeżeli ukończyło się poprzednie kroki można cieszyć się kolorowymi włosami ^^ 


Kto nie marzył o czymś takim ? :>


Podsumowując, kreda do włosów jest to tani i szybki sposób na zafarbowanie włosów. Nie musimy się martwić tym,że kolor nie zejdzie, ponieważ jest to produkt zmywalny i już po pierwszym myciu nie ma śladu. ^^ Wyjątkiem są włosy farbowane i zniszczone, bo wtedy kolor utrzymuje się do dwóch albo trzech myć. Warto pamiętać o tym, by założyć rękawiczki na dłonie, bo kreda trochę farbuję. 

Więc kiedy najdzie nas ochota na tęczowe włosy wystarczy wziąć kredę w łapkę i urzeczywistnić nasze małe marzenia ^^


Linki, gdzie można takową kupić:






A wy co o tym myślicie ? Korzystałyście z niej kiedyś ? ^^

xoxo








2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawe. Jestem ciekawa co z tego wyjdzie,bo mam zamiar z całych sił szukać.
    A Wy? Skusiłyście się na te małe magiczne cuś? ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezusie jakie cudeńko *.* sama bym chciała, jeśli bym miała zdrowe, niepofarbowane włosy. Ale niestety, zachciało się Paulinie być blondynką. A po drugie, znając moje nerwy zaraz by mi się odechciało hahahaha :D. Poza tym, szkoda by mi było na jeden raz. Ale cudowne są, nie powiem .

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy